Kopiec Krakusa

Kopiec Krakusa według Geodety

Nie od razu kopiec usypano! A zwłaszcza Kopiec Krakusa.

Kopce krakowskie: zdawałoby się, oczywista oczywistość. Niby wszyscy je znamy, a jednak każdy z nich kryje przedziwne tajemnice… Ale po kolei. Zacznijmy od początku. Od Kopca Krakusa.

Od razu kopiec zbudowano? Nie!

Kopiec Krakusa to jeden z najlepiej znanych, a zarazem najbardziej tajemniczych kopców Krakowa. A większość z tego, co zwykle się o nim mówi, to nie prawda. Wbrew legendzie, nie od razu kopiec usypano. A przynajmniej nie od razu taki wielki, jakim jest obecnie. Kopiec Krakusa ma współcześnie – 16,5 metra wysokości, 60 metrów średnicy i 32000 m³ objętości nasypu. W lokalizacji kopca, na szczycie Wzgórza Lassoty – które, swoją drogą, formalnie nie jest częścią Krzemionek Podgórskich, lecz należy do tzw. Zrębu Podgórskiego – pierwotnie znajdował się skalny garb i to on mógł być pierwszym miejscem kultowym. Możliwe, że już w okresie celtyckim!

Faza I

Na nim usypano pierwszy kopiec: Faza I, czyli 3-metrowy kopczyk, który mógł być kurhanem grobowym, jednak zamiast grobu wewnątrz nasypu, pochówek najpewniej stanowiła urna z prochami z całopalenia, umieszczona na szczycie kopca. Kurhan mógł być też otoczony palisadą; w wykopie u podstawy odkryto koliste otwory w skale, ale nie wiadomo, czy mają kontynuację pod resztą kopca; 40% podstawy nie zbadano.

Faza II

Na tym kopcu usypano jakiś czas później kolejny, Fazę II, czyli 5-metrowy i dość płaski kopiec. Umieszczono na nim centralny, drewniany pal, a na powierzchni ustawiono promieniście wiklinowo-dębowe płotki. Wtedy kopiec pełnił najpewniej funkcję obserwatorium astronomicznego, gdyż płotki wskazywały miejsca wschodu i zachodu słońca oraz księżyca w ważnych momentach roku astronomicznego.

Faza III

– 8-metrowy kopiec – faza III – powielał formę poprzednika; poszczególne sekcje powierzchni pokryto różnymi rodzajami gleby, a północną sekcję wyłożono wapiennymi kamieniami, niczym brukiem.

Faza IV

Faza IV to już 14-metrowy kopiec, na którym zasadzono dąb. Kilkusetletnie drzewo wycięto w X wieku, podczas wprowadzania chrześcijaństwa jako obiekt kultu pogańskiego. Jednak układ warstw gleby w szczycie (czapie) kopca wskazuje na to, że dąb obalił się naturalne, z powodu wichury; południowo-zachodnia część systemu korzeniowego została wyrwana wraz z drzewem a północno-wschodnia – odnaleziona w czasie wykopalisk w latach 30-tych XX wieku – została w ziemi.

A co później?

Czapę kopca zrekonstruowano w średniowieczu. Dokonano w niej przynajmniej dwóch pochówków, ustawiono na szczycie drewniany krzyż, a potem wybudowano tam kolejno co najmniej dwie, murowane kaplice w formie rotundy. W 1834 austriaccy mierniczy geodezyjni wkopali na szczycie kamienny słup, stabilizujący ważny punkt triangulacyjny regionu. Do dziś, tuż pod nawierzchnią, ukrywa się słupek geodezyjnego punktu pomiarowego bazowej osnowy poziomej, o współrzędnych 50°02’17.102″ N oraz 19°57’30.269″ E; szczyt kopca sięga wysokości 269,5 m n.p.m. W połowie XIX wieku, kopiec otoczono fortem austriackim, zburzonym ostatecznie dopiero po II Wojnie Światowej; gruzy z jego rozbiórki zalegają zadrzewioną pryzmą po wschodniej stronie kopca, a ostatnio, ozdobnymi murkami, oznaczono na łące wokół kopca zarys fortu.

Fort Krakusa. Źródło: straznicyczasu.pl

Ciekawostka ta powstała przy współpracy z akcją Honorowy Południk Krakowski

Wiecej tekstów naszego Mariusza Geodety: TUTAJ

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.