Tablica informująca o najstarszej księgarni w Europie.

Najstarsza księgarnia. Na pewno?

Mamy księgarnię. Ale czy najstarszą?

Najstarsza księgarnia w Krakowie – poszukajmy jej! Chodźmy ku Rynkowi. Słuchamy hejnału, odganiamy sprzedawców pamiątek, uprzejmie odmawiamy przejażdżki paniom z dorożek (pozdrawiamy!) i z garścią ulotek reklamowych w ręku stajemy przed domem nr 23. To kamienica Kromerowska. Stary, zacny dom. Jego mury pamiętają jeszcze wiek XIV, choć za bardzo po nim dziś tego nie widać. Przy wejściu do księgarni na parterze (dziś Empik) odnajdujemy tablicę pamiątkową. Głosi ona wszem i wobec, iż księgarnia niniejsza jest najstarszym tego typu przybytkiem, i to w całej Europie! Bardzo to miłe, Kraków znów jest w czymś pierwszy i najlepszy (to samozadowolenie, czy jednak leczenie kompleksów?). Szkoda, że i ta tablica jest tu wmurowana trochę na siłę.

Historia księgarni przy Rynku Głównym 23

Otóż faktycznie, dokumenty potwierdzają fakt istnienia księgarni w tym miejscu już roku 1610. Prowadził ją niejaki Franciszek Jakub Mercenich, który zajmował się sprzedażą książek importowanych z całej bez mała Europy. Interes się kręcił dobrze, ale niezbyt długo. Kres biznesowi przynosi zgon właściciela w 1613 roku. Księgarnia (już w rękach kogoś innego) funkcjonuje tu jeszcze do roku 1625, po czym następuje koniec.

Płyną lata, mijają epoki, zmieniają się funkcje kamienicy. Działają tam różne przedsięwzięcia, ale na pewno nie księgarnia. Dopiero w 1872 ponownie lokuje się tu biznes książkowy. Niejaki Władysław Jaworski przenosi tutaj swoją księgarnię, pierwotnie znajdującą się kilka domów dalej. W 1875 cały interes zostaje sprzedany znanemu warszawskiemu „koncernowi” wydawniczemu Gebethner i Wolff. I od tego momentu rzeczywiście, aż do dzisiaj mieści się tutaj księgarnia (z króciutką przerwą na ostatnią zmianę właściciela). „Gebethner” (jak się o niej mówiło) należał do najszacowniejszych lokali tego typu w Krakowie.

Dekady działalności pod jednym szyldem przyniosły mu szacunek i uznanie. Są krakowianie, którzy do dziś mówią „idę do / byłem u Gebethnera”. Oczywiście po II wojnie światowej władze komunistyczne zlikwidowały warszawską centralę firmy, a więc i wszystkie jej filie (w tym krakowską). Upaństwowiona księgarnia działała tu jednak również w okresie PRL, a po prywatyzacji (i kilkukrotnych zmianach szyldu) istnieje po dziś dzień. I tylko ta tablica…

Według mnie to nie jest najstarsza księgarnia Europy

Czy to, że w pierwszej ćwierci XVII stulecia funkcjonował tu skład książek, upoważnia nas do tego by twierdzić, iż to najstarsza księgarnia Europy? Wszak lokal o podobnym profilu działalności wrócił tu dopiero niemal po 250-u latach przerwy. I to zupełnie przypadkowo. Nie ma tu żadnej ciągłości. Niewątpliwie lokal ma długie tradycje, jest powszechnie znany i szczycił się wieloletnią, wierną klientelą, oraz bogatą ofertą (przynajmniej do niedawna). Ale najstarszy? Tablica ma oczywiście charakter autopromocyjny, reklamowy. Nie wiem, gdzie jest najstarsza księgarnia Europy, ale raczej nie szukałbym jej akurat właśnie tu.


Tablica informująca o najstarszej księgarni w Europie.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.