Tablica upamiętniająca miejsce napisania melodii do Roty.

Melodia do „Roty” wymyślona w kolejce do fryzjera?

Kto napisał muzykę do „Roty”?

Chodźmy więc dalej, by w spokoju zebrać myśli. Nie ujdziemy jednak daleko, bo oto po sąsiedzku nasz wzrok przykuwa kolejna tablica. Umieszczona na ścianie domu przy Floriańskiej 20, upamiętnia Feliksa Nowowiejskiego. A ściślej fakt, iż to właśnie tutaj, Nowowiejski miał skomponować muzykę do „Roty” Marii Konopnickiej (tym, którzy szkoły pokończyli już dawno, przypominamy: „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz, ni dzieci nam germanił…”). Tablicę odsłonięto tu w 2010 roku, w 600-lecie bitwy grunwaldzkiej. A dokładniej w 100-lecie odsłonięcia Pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie, wtedy bowiem właśnie po raz pierwszy dokonano pierwszego, publicznego odśpiewania „Roty”.

Melodia „Roty” wymyślona w kolejce?

Wszystko jest więc niby w porządku. Tylko co z tą tablicą? Dlaczego tutaj właśnie – jak uznano – miał Nowowiejski skomponować melodię do słynnego wiersza? To proste – przecież tutaj chodził do fryzjera! Tak, tak. W ten sposób tłumaczono genezę tablicy. Kompozytor doznać miał olśnienia czekając na swoją kolejkę do strzyżenia. Żart czy nie żart? Czy jest to gdzieś potwierdzone, zapisane? Nigdzie poza ową tablicą. Niby sam kompozytor podobno śmiał się, że inspiracji dostarczyć miał mu pobyt u fryzjera, ale jakieś to wszystko trochę naciągane. Samej Konopnickiej (gdy to usłyszała) zresztą się to też nie podobało.

Sama tablica jest darem znanego artysty rzeźbiarza Stefana Dousy, więc nie poszło na nią „z naszych pieniędzy”. Choć wydarzenie, które na niej opisano jest – moim zdaniem – nie do potwierdzenia (ani też nie do całkowitego wykluczenia), nie ma co się obruszać. Potraktujmy to jako sympatyczną ciekawostkę, jeszcze jedną anegdotkę do opowiadania o Krakowie.


Tablica upamiętniająca  miejsce napisania melodii do Roty.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.