Ile miast(a) w mieście?

Nie od razu Kraków… zjadł inne miasta?!?! Historia Krakowa ma wiele ciekawostek. Bo przecież nie od razu Kraków zbudowano.

Czy Kraków jest dużym miastem? Zależy jak na to spojrzymy. Jest obecnie drugim największym miastem w  Polsce i raczej tak już zostanie na dłużej. Warszawy nie dogonimy ale „z tyłu” też raczej nikt nam nie zagraża. W skali Europy (UE) mieści się w pierwszej trzydziestce największych miast, a więc zupełnie przyzwoicie. Taki optymalny średniak – nie za mały, ale też nie „moloch”.

Początki miasta

Oczywiście, dzisiejszy Kraków nie powstał od razu. Jego rozwój był procesem ciągłym i długotrwałym (o czym zresztą zaświadcza słynne powiedzonko). Miasto rozrastało się terytorialnie poprzez wchłanianie swoich przedmieść i okolicznych miejscowości. Przecież ten „pierwszy” Kraków to zaledwie fragment obecnej Dzielnicy Pierwszej, ścisłe Stare Miasto, historyczne centrum zamknięte w obrębie Plant. Ba! Zaryzykować można stwierdzenie, że ten „najpierwszy” Kraków był tożsamy jedynie z grodem na Wzgórzu Wawelskim, dopiero później u jego stóp rozrosły się osady, które scalone, dały początek właściwemu miastu.

Wzgórze Wawelskie

Tak czy inaczej, owo historyczne centrum to zaledwie ułamek dzisiejszego Wielkiego Krakowa. Najważniejszy – ale jednak ułamek. Miasto od tego czasu rozrosło się wielokrotnie. Ściśnięte w obrębie murów miejskich, już w średniowieczu zaczęło się „dusić we własnym sosie”. Efektem tego były rozrastające się przedmieścia – tam mieszkali ci, dla których nie starczyło miejsca w obrębie murów (a nie każdy mógł sobie ot tak, zamieszkać w średniowiecznym mieście!). Poza miastem funkcjonowały liczne kościoły i klasztory, a także rozmaite zakłady przemysłowe świadczące na jego rzecz swe usługi (rzeźnia, młyny itp.).   

Aż ciężko uwierzyć, ale właściwy Kraków zastygł w swych średniowiecznych murach niemal do końca istnienia Rzeczypospolitej. Później jednak nasze miasto zaczęło stopniowo się rozrastać. W jego obrębie znalazły się dawne przedmieścia, wioski i wioseczki, tzw. jurydyki (wrócimy do ich tematu jeszcze kiedyś) a także …. inne miasta. Czasem zapominamy, że Kraków jest dziś zlepkiem kilku miast, które (nie zawsze z własnej woli) musiały zrzec się swojej niezależności i zadowolić się najwyżej statusem dzielnicy.   

Ile miast w mieście

Szacuje się, że w skład dzisiejszego Krakowa wchodzi około 80 dawnych miejscowości, jednak teraz skupimy się właśnie na niegdysiejszych miastach. Ile ich było? Niewątpliwie pierwszym „pewnym” miastem jakie powstało w pobliżu Krakowa był Kazimierz – inwestycja króla Kazimierza Wielkiego, który nazwał go swoim własnym imieniem. Prawa miejskie otrzymał Kazimierz w 1335 roku i potem przez setki lat pozostawał odrębnym od Krakowa ośrodkiem miejskim. Nie miejsce tu na zajmowanie się szczegółowo jego dziejami. Wspomnieć jednak należy, że Kazimierz (nie bez problemów) włączono do Krakowa ostatecznie w roku 1800, a więc po blisko 500 latach niezależności. 

Kazimierz

Kolejnym samodzielnym niegdyś miastem był Kleparz. O ile w przypadku Kazimierza, większość krakowian jest raczej świadoma jego „miejskiej” przeszłości, o tyle z Kleparzem w praktyce bywa już różnie. Lokacji Kleparza dokonał (a jakże!) król Kazimierz Wielki w roku 1366. Miasto to cieszyło się niezależnością przez 426 lat, aż do czasów Sejmu Wielkiego. Wtedy to na mocy jego decyzji Kleparz, wraz z innymi przedmieściami włączony został do Krakowa (uchwała w 1791, faktycznie od 1792 roku). Niestety, niewiele z jego dawnej przeszłości do dziś się zachowało. Nie przetrwała drewniana w większości zabudowa, przepadła większość historycznych kościołów. Murów obronnych Kleparz nigdy się nie doczekał, próżno więc szukać ich śladów. Zatarciu uległ też w dużej mierze historyczny układ urbanistyczny.  

Szacuje się, że w skład dzisiejszego Krakowa wchodzi około 80 dawnych miejscowości.

Następnym miastem w kolejce okazuje się Podgórze, które otrzymało prawa miejskie z rąk cesarza Józefa II w 1784 roku. Dyskusja na temat genezy i przyczyn założenia Podgórza jest zażarta i gorąca, nas jednak interesuje w tej chwili fakt przyłączenia tego (całkiem nieźle rozwijającego się miasta) do Krakowa w 1915 roku. Tak, tak, wiemy – oba miasta tak naprawdę połączyły się ze sobą, ale w praktyce jedno z nich oczywiście „pożarło” to drugie. Podgórze zresztą zostało już częścią Krakowa w czasach Księstwa Warszawskiego, ale to był jedynie krótki epizod (1809-15).   

Ostatnim miastem, które (jak dotąd) włączono do Krakowa jest Nowa Huta. Cieszyła się ona samodzielnością bardzo krótko, bo zaledwie dwa lata (1949-51). Nie było ekonomicznego sensu utrzymywać dłużej – tuż obok Krakowa –  osobnego miasta z własną administracją. Zaprojektowana jako samodzielny ośrodek miejski, do dziś jednak w pewnej mierze tak funkcjonuje. Dzielnica ta ma swoich zagorzałych patriotów a nawet swoistych „działaczy niepodległościowych”.

Opactwo Cystersów w Mogile na terenie Nowej Huty

Mniej oczywiste jednostki terytorialne

Tak więc jak widzimy, w składzie obecnego Krakowa naliczyć możemy 5 dawnych miast (Kraków właściwy, Kazimierz, Kleparz, Podgórze i Nowa Huta). Czy coś mogliśmy pominąć? Po głębszym namyśle sprawa okazuje się nieco bardziej skomplikowana.   

Otóż najprawdopodobniej prawami miejskimi dysponował też niegdyś Okół – osada wywodząca się z dawnego podgrodzia zamkowego, oddzielająca Wawel od Krakowa i z czasem włączona do miasta lokacyjnego. Dzisiaj jest obszar południowej części ulicy Grodzkiej oraz ulice Poselska, Senacka i Kanonicza. Głównym ośrodkiem tego miasta mógł być zapewne rejon obecnego placu św. Marii Magdaleny.
Nova Civitas in Okol” (Nowe Miasto na Okole) występuje na krótko w źródłach XIV-wiecznych, po czym na zawsze znika z dokumentów…

Szczególna rola przypadła też niektórym przedmieściom Krakowa. Wiele z nich funkcjonowało jako samodzielne ośrodki administracyjne – były to tzw. jurydyki. Powiedzieć o nich „miasta” to powiedzieć stanowczo za dużo, chociaż – szczególnie jedna z nich – miała swoisty „półmiejski” status administracyjny. Chodzi o Garbary. Było to duże, zachodnie przedmieście Krakowa o przemysłowym charakterze. Garbary posiadały niezależny samorząd i (bodaj jako jedyny tego typu ośrodek) dysponowały własnym ratuszem. 

A jak potraktować tzw. Miasto Żydowskie („Oppidum Iudaeorum“), czyli wyodrębniony z Kazimierza obszar, w obrębie którego mieszkali wyłącznie Żydzi? Geograficznie pozostawało częścią miasta Kazimierz, w praktyce było całkowicie niemal niezależne, posiadało swoje władze (w tym ratusz) i i rządziło się swoimi prawami. By rzecz jeszcze bardziej zagmatwać, można wspomnieć, iż swoich rajców (czyli częściową autonomię) miało także jedno z przedmieść Kazimierza – Stradom.    

Wymienić można także miasta, które miałyby szansę stać się częścią Krakowa. Nie stało tak się jednak, ponieważ…nigdy nie powstały. Przykładowo, biskupi krakowscy rozważali niegdyś założenie w swych dobrach na północ od Krakowa nowego ośrodka miejskiego. Miało się ono nazywać Stanisławów (oczywiście nazwa pochodzi od patrona diecezji- św. Stanisława), z planów tych jednak nic nie wyszło.   

Miało być, a nie ma… Co było tylko w planach?

W drugiej połowie XVII wieku, na wschód od historycznego Krakowa istniała jurydyka Lubicz. Jej właściciel starał się o nadanie jej praw miejskich i założenie tu prywatnego miasta o tej samej nazwie. Zdołał uzyskać nawet gotowy już przywilej lokacyjny, który w ostatniej chwili został jednak przez króla cofnięty (w intrydze tej maczali palce sami włodarze Krakowa, niechętni nowemu sąsiadowi). Miasto więc nie powstało, ale na otarcie łez możemy do dziś przejść się jedynie ulicą nazwaną właśnie Lubicz.    

Zanim jeszcze założono Podgórze, Austriacy kreślili projekty nowego miasta w nieco innym miejscu – na terenie  Ludwinowa (obszar znany dziś bardziej – niestety – jako osiedle Podwawelskie). Do dziś zachował się projekt układu urbanistycznego w tzw. układzie szachownicowym, z dwoma okazałymi rynkami. Jednak i to miasto pozostało jedynie na papierze.  

Miasto przyszłości

Warto jeszcze dodać, iż w planach urbanistów doby PRL-u, „Kraków przyszłości” (około roku 2000) miał się stać prawdziwym „molochem” rozciągniętym ponad miarę we wszystkich kierunkach. Wyobrażano sobie, że w jego granicach administracyjnych znajdą się na przykład Wieliczka, Skawina czy Niepołomice. Te peryferyjne dzielnice miały być sprawnie skomunikowane z centrum m.in. dzięki systemowi nowoczesnego metra… Na szczęście i z tych szalonych pomysłów nic wówczas nie wyszło. Chociaż w przyszłości – kto wie?  

Na koniec należy zapytać, czy ten zlepek dawnych miast (jakim jest w istocie obecny Kraków), zrósł się już w pełni w jednolity, dobrze funkcjonujący organizm? O ile Kazimierz, Kleparz czy Podgórze to dziś ścisłe centrum Krakowa, o tyle Nowa Huta wciąż trzyma się trochę „osobno”. Administracyjnie w pełni zintegrowana z Krakowem, żyje jednak w dużej mierze swoimi sprawami. Jej mieszkańcy do dziś wybierając się do śródmieścia nie powiedzą inaczej niż „jadę do Krakowa”. Widać to nawet na mapie – zabudowa „starego” Krakowa i Nowej Huty dopiero od niedawna się do siebie zbliża (Czyżyny). Jadąc z Krakowa „do Huty” i odwrotnie wciąż ma się wrażenie, że w pewnym momencie już opuszczamy miasto. Dominują puste przestrzenie, jakieś domki jednorodzinne, ogródki działkowe, magazyny czy salony samochodowe. Dopiero po chwili zabudowa znów się zagęszcza i robi się „miejsko”. Warto to teraz jeszcze zobaczyć, gdyż intensywna zabudowa tych terenów, już wkrótce zatrze granice między tymi dwoma światami. Lecz czy te mentalne również?    

Zapraszamy więc do Krakowa (oraz Kazimierza, Kleparza, Podgórza i Nowej Huty)!

Kraków – widok z Kopca Krakusa

Pozostałe teksty na blogu

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *